Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl

Arka się osrała

Cieszyliśmy się, że jesteśmy jednym z nielicznych klubów, których kibice wiosną mieli szansę na obejrzenie wszystkich spotkań wyjazdowych. W przypadku dogadania się z Piastem (czego nie wykluczamy) i w Wisła (wykluczamy, żeby nie było można). Tymczasem do Śląska dotarło pismo z Gdyni. Arka się osrała i nie wpuści nas na stadion Bałtyku, na którym gra własne mecze.

Decyzja o nie wpuszczaniu kibiców gości na stadion w Gdyni dotarła do Śląska kilka dni po najeździe wrocławskich fanatyków na Trójmiasto. Oczywiście kibice WKS-u nie przybyli na Arkę, lecz na Lechię, ale liczba 2300 robi wrażenie. Widać, że nie tylko na kibicach, ale na części działaczy.
Teraz Arka jest bardzo zadowolona, że nie musi otwierać bram na „swój” obiekt dla takich ekip jak Śląsk Wrocław i Wisła Kraków. Od roku 2002 zawsze jak Gdynię odwiedzali sympatycy drużyn zaprzyjaźnionych z Lechią, to w północnej części Trójmiasta zaczynały się trząść gacie. Najczęściej kończyło się to zakazem wpuszczania kibiców gości. Samą Lechię dotyczyły ograniczenia takie, że ostatnio gdańszczanie zrezygnowali z udziału w widowisku sportowym. I kibicom Arki zrobiło się nieco łyso.
Aha, na zakończenie: wiecie jaki jest formalny powód na nie przyjmowanie kibiców gości w obecnym sezonie? Remont stadionu. Ha ha ha!!!
Roman Zieliński
PS Zatem długi weekend w maju kibice Śląska będą mieli wolny.
PS II Jeśli Śląsk przejdzie Ruch Chorzów w pucharze ekstraklasy, to nawet jeśli ktoś zechce pozmieniać coś w jesiennych ustaleniach, że na te rozgrywki nie jeździmy, to i tak meczu półfinałowego nie obejrzy. Bo w przypadku wyeliminowania Ruchu Śląsk zagra ze zwycięzcą konfrontacji Arka – Groclin, czyli z podmiotami grającymi na obiektach, na których „trwają remonty sektorów gości”

				</div>