Tymczasem zdarzają się przypadki lekko posuniętej schizofrenii, co widać na załączonym obrazku. Kibice Arki generalnie mają dziwne skrzywienia. Gdy latem 1994 roku w gorący sierpniowy dzień Arka grała na Oporowskiej, kilkunastu jej fanów ustawiło się tyłem do boiska i wypinając dupska opuściło tak spodnie jak i gatki. Potem zdarzyło się młodocianemu kibicowi Arki stwierdzić, że „co dzień rano marszczy freda”, jednak głupota zastraszonego małolata z Gdyni była dużo mniejsza, niż głupota mundurowych zmuszających gówniarza do tego typu wyznań. A zrobione nagranie sprzedać za parę złotych. W filmie Sylwestra Latkowskiego o kibicach Arki taniec wokół stolika z wiszącymi fajfusami tancerzy też im dobrego pijaru nie zrobił, choć czy fujarami wywijali fani Arki, czy dziennikarzyna wynalazł jakieś zdjęcia innych gamoni tego ocenić nie sposób. Natomiast kilka lat temu dość znana w Polsce była zgoda kibiców Arki z Olympique Marsylia. Znanymi jako Commando Ultra. Dowcip polega na tym, ze polska scena kibicowska kojarzona jest z ruchami zarodowymi, natomiast w Marsylii fanatykami są Arabowie. Którzy zresztą dominują nie tylko na trybunach tamtejszego stadionu, lecz na ulicach miasta. W portowej Marsylii spotkanie białego człowieka jest dość trudne. A wieczorami w większości dzielnic wręcz niemożliwe. RZ, CZ |
Artykuły · FanSlask / fanslask.aha.pl